Jak pokochać siebie przy nadwadze? Poznaj 6 kroków!

Nadwaga

Zaakceptowane siebie bez względu na rozmiar naszego ciała to trudne zadanie. Każda z nas słyszy czasem (a niektóre nawet bardzo często) głos wewnętrznego krytyka, który nie chce nam dać spokoju. Im większą jesteś perfekcjonistką tym krytyk bardziej drze japę i ma większą listę wad do przedstawienia.

Tak, tak wiem, że z akceptacją swojego ciała łatwo powiedzieć trudniej zrobić. Szczególnie kiedy stajesz przed lustrem, widzisz fałdki na brzuchu, a może cellulit i masywne uda/łydki? a może galaretę pod ramionami? O! albo ten dziwny tłuszcz na plecach formujący się niby jako wał przeciwpowodziowy zaraz po założeniu biustonosza 🙂 Wszystko znam. Wszystko przerabiałam. Siadałam wtedy i myślałam o tym jak beznadziejna jestem o tym, że jestem jedyną osobą w galaktyce, która nie potrafi schudnąć. Siedziałam tak dławiąc się własnymi łzami. I na nic zdały się argumenty, że moje największe marzenie z dzieciństwa już zrealizowałam – mam cudownego męża, z którym dałam światu 2 wspaniałych ludzi 🙂 Mam gdzie mieszkać, co do gara wsadzić, jestem sprawna (chociaż po Koronie jakieś zadyszki mnie łapią).

Doskonale rozumiem, że w momentach, kiedy:

– stoisz przed lustrem i wyrzucasz sobie wszystkie wady,

– oglądasz zdjęcia, na których jakimś cudem komuś udało się Ciebie złapać i myślisz sobie: Boże to ja naprawdę tak wyglądam? Być może nawet wtedy pytasz swojego męża: Ja tak wyglądam? Dlaczego mi nie powiedziałeś? 🙂

– wchodzisz do wanny, a widząc o ile podnosi się poziom wody zaczynasz odczuwać złość, smutek, rozczarowanie, ostre wkur…*

W takich właśnie momentach masz głęboko gdzieś samoakceptację, a ruch body positive wisi Ci i powiewa.

Jeżeli tak masz to znaczy, że jesteś normalną kobieta wychowywaną w kulturze zachodnioeuropejskiej.

Presja społeczna w obecnych czasach na to by kobieta byłą wszystkim (matką, strażniczką ogniska domowego, żywicielką rodziny o nienagannej figurze, która zaraz po założeniu ponętnej piżamki staje się giętką i elastyczną towarzyszką nocnych igraszek) jest ogromna. A i nie zapomnij o czystych oknach i porządku w domu! Jeżeli wszystkie punkty masz odhaczone to koniecznie podziel się tym na Instagramie, bo inaczej się nie liczy. Boję się takiego świata dla mojej dzieci…

Jak pokochać siebie przy nadwadze – 7 kroków, które Ci pomogą:

1. Podejmij nieodwracalną decyzję, że Twoje ciało jest ważne (bez względu na to jaką masz liczbę na ubiorze) i warto o nie zadbać.

Nawet jeżeli masz chwilę totalnej rozpaczy najgorsze, co możesz zrobić to utonąć w nich… Staraj się zmienić płytę negatywnych wyzwisk, którą kiedyś włączyłaś w swojej głowie, a która teraz się samoistnie odpala. Spróbuj polubić swoje ciało. Nie bój się, że jak sobie na to pozwolisz to już nigdy się nic nie zmieni. Praktykuj myślenie, że na ten moment swojego życia masz takie ciało, masz mnóstwo doświadczeń, które wraz z Twoją osobowością sprawiają, że jesteś sobą, a ciało jest darem, nośnikiem, który umożliwia Ci bycie sobą tu i teraz.

2. Przestań zaczynać restrykcyjne diety

Nie wiem jak to było u Ciebie, ale moje problemy z wagą zaczęły się kiedy zaczęłam się odchudzać… prześledź swoją drogę i odpowiedz sobie na pytanie czy czasem po każdej diecie nie przytyłaś po jakimś czasie i nie czujesz się ze sobą jeszcze gorzej niż przed? Czy jeżeli chcesz zadbać o siebie, być zgrabną i zdrową, a każda dieta oddala Cię od tego to nie czas z tym skończyć? Największym powodem nadwagi i otyłości w dzisiejszych czasach jest jedzenie wtedy, kiedy nie jesteśmy głodne (jedzenie emocjonalne) i nasz świat (presja, stres, pędzimy z miejsca do miejsca chwytając byle co do jedzenia). A to, co kiedyś było normalnością – jem kiedy jestem głodna, dziś jest trudną do nauczenia się na nowo sztuką. Jeżeli tylko dasz szansę swojemu ciału pomoże Ci – nasz organizm posiada pewne formy samoregulacji, zagłuszane latami, ale ciągle czekają byś ich posłuchała. Wsłuchaj się. Nie wymyślaj, nie utrudniaj. Jeżeli jesteś od rana strasznie głodna (ja jestem) i wstajesz o godzinie 5 to nie wymyślaj, że nie będziesz jeść do 12 bo robisz Intermittent Fasting 🙂 Czy to znaczy, że jestem przeciwniczką? nie, jest już wiele dowodów naukowych, że posty są dobre, wiele plusów jest już po 13 godzinach niejedzenia, ale niech poszczenie wpisuje się w Twój styl życia, a nie Twoje życie w poszczenie – nic na siłę.

Zapierdzielasz jak mróweczka, cały dzień na wysokich obrotach, a masz dietę 1200 kcal przy wzroście 168 cm i wadze 95? To się nie skończy dobrze. Efekt jojo i poczucie rozczarowania gwarantowane… i na pewno nie pomoże Ci to polubić siebie i raz na zawsze żyć zdrowo.

Zobacz też: Mity dietetyczne – wywiad z Radkiem z Dietetyka oparta na faktach

3. Zadbaj o sen

Coraz częściej się mówi o higienie snu. Sen jest pomocny we wszystkich aspektach naszego funkcjonowania (np. produktywność, odchudzanie, moc na treningu, cierpliwość do dzieci, lepsze samopoczucie, mniejsze prawdopodobieństwo zjedzenia syfu). Po prostu nasz organizm lepiej funkcjonuje, kiedy ma w nocy czas na porządki i odpoczynek. Jednak kiedy mówię moim Paniom o tym, że absolutnie i koniecznie muszą spać minimum 7 h to zaczyna się kręcenie nosem. Okaż miłość swojemu ciału i daj mu odpocząć.

Posłuchaj podcastu o śnie: Dlaczego sen jest ważny?

4. Zadbaj o paliwo, na którym jedziesz 🙂

To ile jaki rozmiar nosisz nie ma znaczenia. To jak dbasz o swoje ciało, co jesz pozwoli Ci pokochać siebie nawet przy nadwadze, bo będziesz wiedziała, że dostarczasz sobie dobrego paliwa. Postaraj się dodawać do posiłków więcej warzyw. Niech owoce będą Twoim pierwszym wyborem jeżeli chodzi o przekąski. Jedz to co lubisz i wsłuchaj się w swój organizm – po czym się dobrze czujesz? Mam takie przeczucie graniczące z pewnością, że jak się napchasz słodyczami, fast foodami, opijesz się napojami energetycznymi to nie czujesz sie za dobrze po chwili. A jak sie czujesz jak zjesz swoją ulubioną sałatkę albo makaron z kurczakiem i warzywami? Nie zapominaj też się nawadniać. Ja bez wody czuję od razu spadek koncentracji i zmęczenie.

co myślę o diecie keto

5. Znajdź aktywność fizyczną dla siebie

Aktywność fizyczna jest dobrocią dla Twojego organizmy. Jest naturalnym antydepresantem w tych szalonych czasach. Lubię ćwiczenia, ale nie znoszę osób, które paniom z dużą nadwagą każą skakać i biegać w ogóle nie myśląc o ich stawach. To ma niewiele wspólnego z zadbaniem o zdrowie. Myśl w perspektywie życia, a nie kilku miesięcy. Jest tyle aktywności z pewnością coś tam jest dla Ciebie. Znajdź to. Zacznij powoli, małymi krokami.

6. Niech Twój ubiór i postawa będą manifestacją Ciebie.

Nie ubieraj sie w jakieś worki i łachu tylko dlatego, że nie nosisz rozmiaru 36! Odrzuć myśl, że tylko szczupłe panie mogą dobrze wyglądać w niektórych rzeczach. Noś sie tak jakbyś sie nosiła gdybyś sie nie przejmowała tymi kilkoma fałdkami. Podkreśl talię, wypnij pierś, ściągnij łopatki i krocz dumnie przez życie każdego dnia wybierając siebie i wzmacniając swoje poczucie własnej wartości. Nie przejmuj myślenia innych o Tobie. Najważniejsze jest Twoje myślenie o sobie samej i nie zaśmiecaj go myślami innych.

Jeżeli interesuje Cię kwestia ubierania się przy nadwadze posłuchaj/zobacz mój wywiad ze stylistką: Odważ się znaleźć swój styl szczególnie jeśli masz nadwagę

Wiem, że pokochanie siebie, polubienie swojego ciała może być wyzwaniem, ale zachęcam Cię do rozpoczęcia tej drogi. Bo to jedyna szansa na szczęśliwsze życie. Bo czy można byś szczęśliwszym nienawidząc siebie i swojego ciała bardziej i bardziej?

Zachęcam Cię do podzielenia się tym wpisem z jedną koleżanką, która Twoim zdaniem za mało siebie docenia i z pewnością za często słucha głosu tego wrednego wewnętrznego krytyka 🙂 Pokaż jej, że uważasz, że jest świetna!

Leave a Reply